statystyki www stat.pl
środa, 30 listopada 2005

> >
> > Do Pana odpowiedzialnego za pomoc techniczna,

> > Póltora roku temu zamieniłem moja wersje Narzeczona 7.0 na wersje

> > Małzonka 1.0 i zauważylem, ze ten program uruchomił nieoczekiwaną

> > aplikacje nazywaną Dziecko 1.0, które zajmuje duzo miejsca na moim

> > twardym dysku.W instrukcji obsługi brak wzmianek na temat tej

> > aplikacji.

> > Poza tym, Małzonka 1.0 autoinstaluje sie we wszystkich innych

> > programach

> > i uruchamia sie automatycznie, jak tylko otwieram każda inną aplikację,

> > zakłóca ich poprawną pracę. Aplikacje jak Piwo_z_chłopakami 10.3 albo

> > Żużel_niedziela 5.0 przestały funkcjonowac. Na dodatek, od czasu do

> > czasu uruchamia sie dziwny program (wirus?) nazywany Teściowa1.0,
> > który

> > albo sypie cały system, albo powoduje, ze Małzonka1.0 zachowuje sie w

> > zupełnie nieoczekiwany sposób. Nie umiem odinstalowac tego programu,

> > co jest bardzo irytujace szczególnie, kiedy staram sie uruchamiac
> > aplikację

> > Niedzielne_pieszczoty 3.0. Wydaje sie, ze niektóre funkcje nie

> > działaja,

> > na przyklad pasek polecen C:\\Mała_sobotnia_laska.exe nigdy sie nie

> > aktywuje. Mysle o powrocie do mojego dawniejszego programu
> > Narzeczona
 7.0,ale procedura odinstalowania Malżonka 1.0 wydaje mi się

> > bardzo trudna i nie wiem jakie konsekwencje może to spowodowac
> > dla innych aplikacji jak Dziecko1.0, które przyznaje się, jest przyjemna.
> > Czy możecie mi pomoc?


> > Szanowny Użytkowniku :

> > Pańska skarga jest bardzo częsta wsród użytkowników, ale w większosci

> > przypadków jest powodowana bazowym błędem w koncepcji : wielu

> > użytkowników przechodzi z obojetnie jakiej wersji Narzeczona X.0 do

> > Małzonka 1.0, błędnie myślac, ze Małżonka 1.0 jest tylko programem

> > usługowym i rozrywkowym. Ale, Małżonka 1.0 jest czymś wiecej : jest to

> > SYSTEM OPERACYJNY, tworzony aby kontrolowac i zarzadzac wszystkimi

> > waszymi aplikacjami. Ten sam problem z Tesciowa X.0. Programy te sa 

> > ze starego pokolenia, z których pochodzą Małżonka X.0 i powodują czesto

> > problemy kompatybilnosci.

> >

> > pozdrawiam

> > Grzegorz Kowalski

poniedziałek, 28 listopada 2005

Oświecenie (albo samourzeczywistnienie). Stan umysłu (lub raczej cały szereg stanów), jaki według większości religii i filozofii Wschodu (buddyzm, zen, joga, wedanta, w pewnym sensie taoizm) można osiągnąć poprzez długotrwałą praktykę medytacyjną. Nie ma on nic wspólnego z okresem w dziejach kultury europejskiej o tej samej nazwie.

Poszczególne religie, a nawet konkretne szkoły i nauczyciele różnią się poglądami na szczegółowe rodzaje i właściwości oświecenia. Może się to wiązać z dużą subiektywnością samego doznania. Panuje jednak względna zgoda co do najważniejszych jego cech. Uderza też podobieństwo opisów osobistych doświadczeń.

Oświecenie jest umiejętnością widzenia świata bez zniekształceń, takiego jakim jest naprawdę, przeżywania życia w jego pełni i chwytania każdej chwili (tzw. ciągła uważność). Oświecenie jest też związane z brakiem przywiązania do jakichkolwiek przyjemności i nałogów, w tym do oceniania sytuacji i innych ludzi oraz emocjonalnego reagowania na ich oceny (tak pozytywne jak i negatywne). Zanika także strach przed śmiercią i lęki. Oświecona osoba posiada wciąż uczucia, tak pozytywne jak i negatywne, jednak wkracza z radością we wszelkie okoliczności życia, nie dzieląc ich na dobre i złe i pozostając w stabilnym stanie harmonii ze światem.

Wszystkie wspomniane filozofie i religie Wschodu sprowadzają się na podstawowym poziomie do roli przewodnika ludzi na ich drodze do oświecenia. Jest ono centralnym pojęciem tych filozofii, bez którego straciłyby one sens.

Co ciekawe, bardzo podobne doznania opisują także mistycy chrześcijańscy (np.św. Jan od Krzyża i św. Teresa z Avilla ), żydowscy (tzw. kabalistyczne drzewo życia, uważane za opis etapów drogi do oświecenia) oraz islamscy (stany osiągane przez tańczących derwiszów).

http://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9Bwiecenie_%28religie_Wschodu%29

http://www.diamentowadroga.buddyzm.pl/dd25/art6.html

http://north.one.pl/~tmp-bit/RiF/religie.htm

http://north.one.pl/~tmp-bit/RiF/Hinduizm.htm

http://64.233.183.104/search?q=cache:4NmwI6iNbUQJ:pl.wikipedia.org/wiki/Atman+tat+tvam+asi&hl=pl&lr=lang_pl

http://64.233.183.104/search?q=cache:cPSlrEqtjggJ:vrinda.net.pl/wiadomosci/artykul.php%3Ftytul%3D2%26nrm%3D01%2520(1)%26id%3D504+tat+tvam+asi&hl=pl&lr=lang_pl

ŚWIĘTY JAN OD KRZYŻA: http://www.pkrd.org.pl/duch/mistyka/jk/spis.htm

ŚWIĘTA TERESA Z AVILLA: http://www.pkrd.org.pl/duch/mistyka/tw/spis.htm

zdjęcie pierwotne:  PANTOMAS

czwartek, 24 listopada 2005

.

"Łeb Róży"

W głębokim cieniu, w szeptów toni

w tych knajpkach gdzie się z fusów wróży,

podawał jej zamkniętą w dłoni

pod blatem stołu główkę Róży

 

Nie Różę, ale główkę samą

płonący pąk co parzył dłonie,

jakby ogrodów przyszłych anons

i niby żartem mówił do niej:

 

Musiałem Róży urwać łeb

niech go nie nosi zbyt wysoko

by nas omijał spojrzeń lep, złe oko

Musiałem Róży urwać łeb

niech go nie nosi zbyt wysoko

by nas omijał spojrzeń lep, złe oko

 

Albowiem tak im się zdarzyło,

że pośród codzienności zgrzytu

zapadli na spóźnioną miłość,

z tych co nie mają prawa bytu

i chociaż była jak aksamit

nosiła w sobie śmierci znamię

Choć odmawiały pod stołami

łebki od róży swój różaniec

 

Bo trzeba Róży urwać łeb,

niech go nie nosi zbyt wysoko

by nas omijał spojrzeń lep, złe oko

.

Musiałem Róży urwać łeb

niech go nie nosi zbyt wysoko

by nas omijał spojrzeń lep, złe oko

 

Lecz już wiedzieli, że to chwila,

że się nad nimi niebo chmurzy,

bo w tym rozumu było tyle

ile się mieści w łebku Róży

 

W końcu w banalnej kawiarence

padło banalnie, ale dzielnie

Wybacz Kochany nigdy więcej,

ta Róża to są same ciernie

 

Więc trzeba Róży urwać łeb,

niech się z nim nie pcha, gdzieś do nieba

wbrew sobie sercom naszym wbrew,

bo tak trzeba...

.

 (sł. Jan Wołek, muz. Jerzy Satanowski)

.


.

http://www.czyzykiewicz.com/

.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5